Za nami ostatni dzień festiwalu odbywającego się na polach Pannonia Fields w Nickelsdorfie – Nova Rock 2017. Kto się okazał najlepszy tego dnia?

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy od mocnego punkowego uderzenia  zespołu Dead!. Mimo tak wczesnej pory Anglicy zebrali przed scena pokaźną publiczność.  Zespół zaskoczył wszystkich świetnym wykonaniem kawałka The Who My Generation.
Jedną z największych gwiazd ostatniego dnia festiwalu był Rag’n’Bone Man, który zaprezentował kawałki ze swojej najnowszej płyty, jak również z wcześniejszej. Zwycięzca tegorocznego BRIT AWARDS zagrał utwory rockowe, a także soulowe oraz akustyczną aranżację piosenki Skin.

Fani metalcorowych brzmień w stylu Bring Me The Horizon nie mogą czuć się zawiedzeni po występie niemieckiego zespołu Eskimo Callboy. Zespół ma szansę w niedalekiej przyszłości stać się tak rozpoznawalnym jak ich koledzy po fachu z BMTH. Jedyne do czego można się przyczepić to kiepska robota dźwiękowca podczas tego występu.
Chwilę po nich na tej samej scenie zagrali Suicide Silence, czyli legenda amerykańskiego deathcore’u. Zapewnili oni widzom najbardziej agresywny występ tego dnia.

Na niebieskiej scenie wystąpił także amerykański zespół Simple Plan. Grupa niestety nie zagrała swoich największych hitów. Natomiast każdy, kto słuchał ich w gimnazjum na pewno dobrze się bawił podczas utworów Crazy i Welcome To My Life.

Główną gwiazdą festiwalu i headlinerem ostatniego dnia był Green Day.  Dwu i pól godzinny występ Amerykanów był przepełniony efektami pirotechnicznymi i wizualnymi oraz przede wszystkim świetną muzyka, którą porwali publiczność. Był to najlepszy koncert Nova Rock 2017 i jednocześnie jego piękne zwieńczenie. Zespół miał bardzo dobry kontakt z fanami i chętnie zapraszał na scenę kolejne osoby, które próbowały swych sił w grze na gitarze Billego.  Green Day zdecydowanie jest w formie.

Barbara Skrodzka, Dominik Fert, Kuba Wróblewski

NIckelsdorf, 17.06.2017 r.